Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Przygoda w Przeklętym Mieście cz. 2 - pierwsza krew

2021-04-18
Przygoda w Przeklętym Mieście cz. 2 - pierwsza krew

Adamant, nasz statek, wysadził nas u wejścia alejki. Czuć było smród zepsucia i ciągle odczuwaliśmy wrażenie czyichś oczu wpatrujących się w nas. Co czekało nas w alejkach? Czekało coś, czego się nie spodziewaliśmy. Wszystko opisaliśmy w poniższym dzienniku.

Tak więc, staliśmy u wlotu alejki we czwórkę. Łowca Czarownic Jelsen, misjonarka Cleona, kapitan naszego okrętu Dagnai oraz szlachcic Glaurio.

Jelsen ruszył pierwszy. Po przejściu na kolejny plac usłyszał szelest po swojej lewej. W pewnej odległości od siebie dostrzegł ogromne stada szczurów. Piszczące, wielkie, włochate, o czerwonych ślepiach, walczące o resztki czegoś, czy kogoś zabitego lub poświęconego na szubienicy wyżej. Wypalił* od razu zabijając kilka, co było chyba przyczynkiem do naszych dalszych problemów.

Krasnolud widząc co się dzieje wparował do alejki, w której gnieździły się szczury. Gdy tylko zlustrował lokację jego oczy przykuły zwłoki nad szczurami. I coś błyszczącego, wystającego z łachmanów nieboszczyka. Używając swojej broni z liną przyciągnął skarb do siebie, zyskując fiolkę z napojem wspomagającym. Niestety chęć wzbogacenia się wyczerpała możliwości Dagnaia na tą turę.

Cleona ruszyła kolejna, by wesprzeć drużynę. Używając czaru, nie dość, że zraniła to jeszcze ogłuszyła bandę szczurów.

Glaurio poczuł możliwość pozbycia się przeciwnika i natarł z pełnym impetem. Niestety nie zdołał zabić wszystkich przeciwników, dostrzegł natomiast, że to z czym walczymy, to nie są zwykłe szczury, a jakby wskrzeszone do życia truchła. Wtem usłyszał wtedy dziwny szmer z oddali. I to, co pojawiło się z bocznych alejek sprawiło, że serca naszej drużyny zamarły na chwilę.

Z bocznych alejek wypadły i zaatakowały nas stada wściekłych nietoperzy. Glaurio stojący najbliżej został otoczony najszybciej i zaatakowany w efekcie czego został poważnie ranny. Jednak część potworów podleciała w zasięg topora krasnoluda i od razu tego pożałowała, padając martwa na bruk. Z kolejnej alejki wypadło więcej nietoperzy, otaczając łowcę i misjonarkę. Byli tak zaskoczeni, że nie dali rady odpowiednio zareagować i zostali ranni.

Widząc, że sytuacja robi się poważna Dagnai stwierdził, że koniec zabawy w zbieranie skarbów i czas zabijać. Przesunął się na pozycję by skutecznie wypalić z harpuna w nietoperze, które zaatakowały Jelsena i Cleonę. Po czym zaatakował bandę nietoperzy otaczających Glaurio i ranił je poważnie.

Łowca Czarownic otrzymawszy wsparcie od krasnoluda poradził sobie z pozostałymi nietoperzami uwalniając siebie i Cleonę z opresji i zagrożenia. Glaurio również zebrał się w sobie i zaatakował ze zdwojoną furią zabijając nietoperze. Niestety resztka ożywionych trucheł szczurów przygotowywała się do ataku. 

Zanim to jednak nastąpiło, misjonarka pchnięta jakimś przeczuciem rzuciła się biegiem w stronę alejki, z której przyleciały nietoperze. Czy to było szczęście, czy wizja, tego nie chciała zdradzić. Dwie alejki dalej znalazła kolejne zwłoki, a przy nich jakiś skarb, który od razu schowała pod płaszcz.

 

Resztka szczurów zaatakowała szlachcica i raniąc go, rozpierzchła się po okolicznych kanałach, czmychając przed naszym naporem.

Po omówieniu sytuacji i nie znalezieniu większej ilości okropieństw do pokonania dokonaliśmy wyboru powrotu na pokład Adamantu by się podleczyć, odpocząć i omówić dalsze możliwości współpracy by finalnie dorwać Radukara.

Na okręcie zastaliśmy także kupca, który zabrał się na pokład Adamantu by szukać okazji do handlowania. Kupił od nas zebrane w alejkach przedmioty, a zarobione środki przeznaczyliśmy na udoskonalenie broni Glaurio ven Altena by zadawać 2 obrażenia zamiast 1 w walce wręcz.

Po męczącym dniu, odwiedzeniu medyków i warsztatu, czas położyć się na zasłużony odpoczynek. Zregenerować siły, by niedługo ruszyć na kolejne przeszukiwanie Przeklętego Miasta by znaleźć Radukara!

*tutaj błąd nowicjuszy. Niestety Jelsen nie mógł strzelać ze względu na brak widoczności, ot źle ustawiony o jedno pole. Na przyszłość będziemy pamiętać.

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2021
Zaufane Opinie IdoSell
4.88 / 5.00 997 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2020-08-22
Miła obsługa, zespół który potrafi doradzić. Polecam zakupy w planszóweczce :)
2020-08-24
Szybka dostawa i miła obsługa
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel